Jesteś tutaj > Strona główna > Dokument

Program

Autor/Źródło

Marlena Borowska

Instytucja

Gimnazjum nr 9

Ocena dokumentu:

Przedmiot (etap edukacyjny)

Język polski (Gimnazjum)

Obszar edukacyjny

Edukacja artystyczna i kulturalna (muzyka, plastyka, inne zajęcia artystyczne, wiedza o kulturze, język łaciński i kultura antyczna, historia muzyki, historia sztuki)

W roli głównej - felieton filmowy

Autor zdjęcia: mb, Opis: bohaterka naszego filmu
Miernicza
Miernicza
Miernicza
Miernicza
A to my!
Tagi: film, felieton, Wrocław,

„Mam słabość do dziwnych miejsc” – no, oczywiście, że mam. Mamy. Kto tego nie ma? Słabość do dziwnych osób, dziwnych  miejsc, dziwnych potraw… Kiedy więc do szkoły przyszło zaproszenie do udziału w konkursie o takim haśle, nie wahaliśmy się ani chwili. Dlaczego? Primo – mamy słabość do dziwnych miejsc. Secundo – konkurs miał charakter filmowy, a my uwielbiamy robić filmy. Tertio – akurat szukaliśmy pomysłu na jakiś ciekawy projekt edukacyjny. A praca nad filmem to świetny pomysł na projekt. No i jeszcze nasza polonistka – zapalona kinomaniaczka. To musiało się udać!

Okay – to działamy. Wrocław to jednak wielkie miasto, a dziwnych miejsc nie brakuje. Gdzie się udać z kamerą? Co pokazać? Burza mózgów… Pomysłów wiele, kompromisów brak… W końcu bingo… Konkurs filmowy, to może poszukajcie miejsc filmowych – podpowiedziała nam nasza polonistka. I to była strzał w dziesiątkę. Krok kolejny – poszukiwanie informacji o tych filmowych miejscach. To, co znaleźliśmy, zaskoczyło nas bardzo… Nie wiedzieliśmy, że nasze rodzinne miasto było taką filmową potęgą, że tyle filmów tu wyprodukowano. Przeglądaliśmy tytuły filmów, nazwiska reżyserów i sami nie wierzyliśmy, że łączy ich Wrocław. Że we Wrocławiu debiutował Polański z „Nożem w wodzie”, że we wnętrzach wrocławskiego Monopolu kręcono słynne sceny do filmu „Popiół i diament”, że Kolski, że Has, że Holland… To było dla nas odkrycie…  Ale bohaterką naszego filmu „W roli głównej” uczyniliśmy pewną zniszczoną, pokrytą patyną czasu i zapomnienia ulicę – Mierniczą. Ona bowiem do dziś odgrywa w wielu filmach znaczącą rolę. Ostatnio w „Mieście 44” udawała powstańczą Warszawę. Dla nas to było odkrycie. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że nas kumpel z klasy biegał po planie w powstańczym stroju. I od razu pozazdrościliśmy tej filmowej przygody.

Dwa dni biegaliśmy z kamerą po Wrocławiu, realizując zdjęcia do czterominutowej etiudy (pierwszego po pięciu godzinach wyładowała nam się bateria, ups, musieliśmy przerwać zdjęcia, bo nikt nie pomyślał o zapasowej baterii. Człowiek uczy się na błędach). Okazało się, że nieprzygotowanie wcześniej harmonogramu też nie było dobrym pomysłem. W przyszłości będziemy wiedzieć, że dobre przygotowanie przed, jest drogą do sprawnej realizacji projektu potem. Najcięższą przeprawę mieliśmy jednak z gołębiami na Mierniczej. Okazały się bardzo niesubordynowanymi statystami, psując nam chyba z 10 ujęć. A taki piękny pomysł mieliśmy na kadr a’la Kieśłowski. Nie wyszło. Od tej chwili inaczej patrzymy na pracę tresera zwierząt filmowych.

Krok następny – przegląd i wybór materiału. A niech to – jak z dwugodzinnego materiału zrobić czterominutowy materiał? Co wyrzucić, co umieścić? Tydzień upłynął na ciągłej weryfikacji pomysłów, podmontowywaniu, porównywaniu. Ale udało się!

Krok ostatni – najprzyjemniejszą chwilą wieńczącą realizację tego projektu była jego publiczna prezentacja -  pokaz filmu na dużym ekranie, w kinie. Tak, w KINIE. To było przeżycie. A na szkolnym korytarzu tak jakby zrobiło się o nas głośno. Film opublikowaliśmy w sieci, na stronie szkoły, alby podzielić się z innymi radosną nowiną o narodzinach „naszego pierwszego filmowego dziecka”.

Wisienka na torcie -  I miejsce w zorganizowanym we Wrocławiu przez Teatr Polski i Kino NH konkursie.

Refleksja po kilku miesiącach – od tego wrześniowego projektu zrealizowaliśmy już inne filmy, nabyliśmy doświadczenia i teraz bardziej krytycznym okiem patrzymy na to, cośmy wówczas stworzyli. To był dla w gruncie rzeczy poligon doświadczalny. Ale wiele się nauczyliśmy dzięki temu.Gdybyśmy mogli zrealizować ten projekt jeszcze raz… zmienilibyśmy pewnie wszystko. Pozostawili jednak bohaterkę – ulica Miernicza jest naprawdę bardzo ciekawym zakątkiem.

 

  1. Gimnazjum nr 9 im. św. Jadwigi Śląskiej
  2. ul. Sarbinowska 10,
  3. 54-320 Wrocław

Dolnośląskie

 

II INFORMACJE O PROJEKCIE

 

1.       Mam słabość do dziwnych miejsc – realizujemy felieton filmowy

2.       Imię i nazwisko nauczyciela – Marlena Borowska

3.       Imiona i nazwiska uczniów – Jakub Balicki, Paweł Dziewisz, Maciej Karwaczyński

Mapa